Kolejny koreański obrazek. Ten ma mnie pocieszać w Sosnowcu, kiedy będę męczyć się nad książkami. Jak na niego spojrzę to zawsze będzie przypominał mi mojego M.
Lady Luna
Dance on the Lake
Still as a mirror
twilight you'll dawn,
midnight your song,
bathed in violet luminence,
take me from this dream,
come out to you in this canoe,
quietly glide,
their to your side,
your hair long like tangled vine,
it pulled me under,
it feels quite divine...
Ostatnio bardzo spodobały mi się te koreańskie wzory. Myślę, że moja przygoda z nimi nie skończy się tylko na tym obrazie. Chociaż ciężko mi wybrać, który obrazek haftować, bo każdy jest cudny i chciałabym mieć je wszystkie!
I piosenka! Co prawda, nie jest koreańska, a japońska... Ale mi tu pasuje. :P Sukiyaki. Pozdrawiam!